A ja miałam nadzieję, że jednak nowy blog zwiastuje dobre zmiany. No ale nic, kiedyś się w końcu zrobi dobrze. Ja się naczekałam, ale doczekałam. Twój czas też nadejdzie :) :*
Mam nadzieje ze zagoscisz tu dluzej, ale dlaczego nie moglas czy nie chcialas pisac pod straym adresem? w ogole podziwiam za to, ze zaloazylas nowego bloga, bo ja bym tak nie potrafila na nowo zaczynac pisac...
Przenoszę bloga na inną platformę, mój nowy adres to zakochana-kobietka.blogspot.com, poki co są tam tylko stare notki (bo przenoszę najważniejsze notki nawet te sprzed wielu lat). Więcej informacji pod starym adresem Wesołych Świąt :)
A ja miałam nadzieję, że jednak nowy blog zwiastuje dobre zmiany. No ale nic, kiedyś się w końcu zrobi dobrze. Ja się naczekałam, ale doczekałam. Twój czas też nadejdzie :) :*
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że problemy do pokonania!
OdpowiedzUsuńNiech Ci się tu dobrze pisze :)
Pozdrawiam :)
Mam nadzieje ze zagoscisz tu dluzej, ale dlaczego nie moglas czy nie chcialas pisac pod straym adresem? w ogole podziwiam za to, ze zaloazylas nowego bloga, bo ja bym tak nie potrafila na nowo zaczynac pisac...
OdpowiedzUsuńZ każdym problemem można sobie poradzić...tylko trzeba chcieć i znaleźć sobie siłę do walki..
OdpowiedzUsuńPrzenoszę bloga na inną platformę, mój nowy adres to zakochana-kobietka.blogspot.com, poki co są tam tylko stare notki (bo przenoszę najważniejsze notki nawet te sprzed wielu lat). Więcej informacji pod starym adresem
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt :)